Hiperseksualizm – rak pożądania

Hiperseksualizm, uzależnienie od seksu i masturbacji, hiperlibidemia, nimfomania u kobiet, satyryzm u mężczyzn… Szacuje się, że wzmożone potrzeby seksualne odczuwa już co 20 osoba na świecie. 

Liczba seksoholików wciąż rośnie, zwłaszcza wśród pracowników korporacji i studentów. To odpowiedź na coraz szybsze tempo życia. Skutek coraz większego stresu. Efekt kompulsywnego szukania sposobów na uwolnienie się od wyniszczającego napięcia i lęku.

Szczytuję, więc jestem

Tak jak w przypadku innych nałogów – seksoholik przestaje panować nad potrzebą zaspokojenia swych potrzeb. I wcale nie jest to „zwykłe” pożądanie. Po pierwsze – seksoholikowi obca jest bliskość emocjonalna. Po drugie – za cenę zbliżenia jest on w stanie zrobić wszystko. W skrajnych przypadkach – ryzykować życie, stosować przemoc psychiczną i fizyczną, wchodzić w konflikt z prawem.

Spadanie w przepaść

Tak jak dla alkoholika liczy się tylko kolejna przysłowiowa flaszka, tak dla seksoholika – kolejny stosunek (a nie: drugi człowiek, rodzina, zdrowie, praca, pieniądze, jedzenie, mycie się, i tak dalej). Tak jak narkoman – seksoholik wie co to znaczy być „na głodzie” (dokuczają mu: rozdrażnienie, bóle mięśniowe, ataki paniki, depresja, myśli samobójcze).

Na szczęście tak jak w przypadku innych uzależnień – zawsze można rozpocząć walkę o siebie podczas terapii. Im wcześniej tym lepiej.

Niewykluczone, że w przyszłości świat zmuszony będzie wypowiedzieć wojnę hiperseksualizmowi. Powstawać zaczną programy profilaktyczne już na potrzeby uczniów szkół podstawowych a antyseksoholowe kampanie społeczne staną się częścią naszej codzienności.

Źródło: https://www.aptekakamagra.pl/

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *